Nie szkodzić


Seksualizacja młodzieży

Jako rodzice i wychowawcy mamy pierwsze i niezbywalne prawo do wychowania i ochrony naszych dzieci, sprzeciwiamy się wprowadzaniu do szkół zajęć, czy warsztatów permisywnej (biologicznej) edukacji seksualnej . Naszym zdaniem zajęcia te przyczyniają się do zbyt wczesnej inicjacji seksualnej, gdyż w niewystarczający sposób kształtują postawy odpowiedzialności za siebie i drugiego człowieka.

Program Fundacji SPUNK nie realizuje celu w postaci uświadomienia młodzieży ograniczeń wynikających z braku dojrzałości emocjonalnej, psychicznej i społecznej młodzieży do podejmowania wczesnych inicjacji seksualnych. W czasie dyskusji z autorkami programu nie udało się uzyskać jasnej odpowiedzi na pytanie postawione w kontekście programu Fundacji, jakie są optymalne warunki rozpoczęcia życia seksualnego. Horyzont pojęciowy przedstawiciela Fundacji SPUNK w tym zakresie zdaje się opierać wyłącznie o kryterium: „(…) tak aby było to możliwie najprzyjemniejsze doświadczenie i nie niosące negatywnych konotacji na przyszłość”. Przedstawiciele Fundacji SPUNK zdają się nie brać w ogóle pod uwagę faktu, iż co do zasady młodzież – w szczególności w wieku gimnazjalnym – nie ma wystarczającej dojrzałości dla podejmowania aktywności seksualnej. Młody człowiek często nie jest zatem w stanie w pełni ocenić konsekwencji swoich decyzji dla życia swojego i osoby, za którą powinien brać odpowiedzialność decydując się na współżycie. Przekazywanie wiedzy na temat antykoncepcji, nie wpłynie na dominującą w tym wieku postawę niefrasobliwości i może przynieść odwrotny skutek, dać dzieciom złudne poczucie „bezkarności”. „Wiem co to jest antykoncepcja, więc nie zajdę w ciążę”. Jeżeli dziecko w tym wieku trudno jest nauczyć systematyczności i porządku, to czy nastolatka dobrze wykorzysta teoretyczna wiedzę na temat antykoncepcji?

Wprawdzie w programie Fundacji istnieje podtytuł „Czym jest dojrzałość seksualna?”, teoretycznie zapowiadający omawiane zagadnienia dojrzałości psychicznej i emocjonalnej, jednak w kontekście całości programu nie wypływa z tego refleksja co do potrzeby ograniczonego zaufania (z racji wieku) do własnej samooceny dojrzałości i zaufania autorytetom np. rodzicom. Program Fundacji SPUNK nie niesie jednak wystarczającego przekazu wychowawczego. Wydaje się, iż jedyne wyraźne elementy o charakterze wychowawczym (kształtujące przekonania normatywne u młodzieży) dotyczą potrzeby poszanowania w relacjach decyzji o odmowie uczestniczenia w ryzykownych zachowaniach oraz tzw. tolerancji wobec odmiennych orientacji seksualnych. Poza tymi przykładami, wszelkie przejawy działań wychowawczych przedstawicielki Fundacji SPUNK uważają – jak się zdaje – za indoktrynację. Tak wypowiadają się w kontekście pytań młodzieży o masturbację (por.: http://wyborcza.pl/1,76842,8860940,Co_z_tym_seksem_.html), a jednocześnie z programu Fundacji płynie sugestia, iż młodzież powinna być wolna w zakresie swoich decyzji co do aktywności seksualnej również od ograniczeń czy troski ze strony swoich rodziców.

Brak jest wychowawczego odniesienia w programie edukacyjnym Fundacji SPUNK do kwestii moralności, miłości dojrzałej, wierności, trwałości związków i rodziny. Pani Aleksandra Dulas, w odpowiedzi na korespondencję wyrażającą wątpliwości w tym zakresie, stwierdza: „Kwestie wierności i trwałości związków, a także odniesienie do rodziny pozostawiamy rodzicom lub osobistemu doświadczeniu młodzieży". Dodaje jednocześnie, drastycznie zawężając znaczenie i wartość relacji seksualnych: „(…) dla jednych, seks jest ściśle związany ze stanami zauroczenia czy zakochania, a dla drugich może być drogą do poznawania siebie czy nawet formą eksperymentowania”. Odpowiedzialność w tych relacjach sprowadza zaś do „komfortu psychicznego obu stron (niezależności decyzji w kwestii rozpoczęcia współżycia, przygotowania się do tego) oraz zdrowia fizycznego”. Takie mocno ograniczone i nieodpowiedzialne podejście obrazuje też tytuł jednego z bloków realizowanego programu: „Co oprócz przyjemności może przynieść seks – o chorobach przenoszonych drogą płciową”. (cytaty z wypowiedzi przedstawicielek Fundacji pochodzą z przeprowadzonej korespondencji elektronicznej). Podejście przedstawicielek Fundacji niesie również ryzyko, iż w oczach młodzieży będzie „uprawomacniać” wulgarność w relacjach seksualnych (por. opowieść A. Dulas o ćwiczeniach z synonimami, również wulgarnymi, słów „penis”, „pochwa”, „seks”: „Powstał spór, czy można „wydymać” żonę. Większość stanowczo twierdziła, że wydymać można co najwyżej kogoś obcego, kto jest nam obojętny. Jeden z uczniów upierał się, że żonę też, ale - jak zaznaczył - z szacunkiem. To są fantastyczne chwile!” – por. http://wyborcza.pl/1,76842,8860940,Co_z_tym_seksem_.html ).

Podejmując temat masturbacji, przedstawicielki Fundacji informują młodzież, że według medycyny masturbacja „nie jest czymś złym. Przeciwnie! Rozładowuje napięcie, pozwala poznać swoje ciało i - dzięki temu - będziemy czerpać więcej radości z życia seksualnego.”(por.: http://wyborcza.pl/1,76842,8860940,Co_z_tym_seksem_.html)). Przekaz Fundacji zupełnie ignoruje jednocześnie problem ryzyka uzależnień seksualnych, często związanych właśnie z pornografią i masturbacją (por. np.: M. de Tubino Scanavino i in., Compulsive sexual behavior and psychopathology among treatment – men in Sao Paulo, Brazil, Psychiatry Research (2013), in press; F. Avenia, Sexual addiction in Italy: a national research and a screening inventory, Sexologies , Volume 17, Supplement 1, April 2008; Carnes, P. (1991), Don’t call it love: Recovery from sexual addiction. New York Bantam Books).

Wskutek takiego podejścia bardzo prawdopodobne jest, iż młodzież uczestnicząca w zajęciach Fundacji pozostanie z przeświadczeniem, iż seksualność w jej fizycznym czy emocjonalnym wymiarze można bez negatywnych konsekwencji rozpatrywać niezależnie od miłości, wierności, trwałości związków. Edukacja seksualna, która koncentruje się na sprawach samego ciała, fizjologii i fizycznego wymiaru kontaktów seksualnych a także spłyconych tylko do osiągania przyjemności czy zaspokojenia, może stanowić czynnik pogłębiający seksualizację, a nie przeciwdziałający uprzedmiotowieniu. [1]


[1] Grzelak, S., Rekomendacje Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej dla polskiej edukacji i profilaktyki problemów dzieci i młodzieży w zakresie przeciwdziałania skutkom seksualizacji , Raporty o seksualizacji kobiet i dziewcząt we współczesnej kulturze, Stowarzyszenie Twoja Sprawa, 2013